DROGA KRZYŻOWA cz. I

 Stacja I 

Pan Jezus na śmierć skazany

„A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: «Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy». Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: «Oto Człowiek». Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: «Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!». Piłat rzekł do nich: «Czyż króla waszego mam ukrzyżować?» Odpowiedzieli arcykapłani: «Poza cezarem nie mamy króla». Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano” (J 19,4-6.15-16).

Rozważanie

Oto Człowiek! Człowiek zraniony przez Boga za nas. Oto Człowiek, który pod ciężarem naszych grzechów, jakich stał się ofiarą wynagradzającą, reprezentuje ludzkość w całej jej nędzy. Oto Człowiek Ofiara, opisany przez proroka Izajasza. Nie ma w Nim nic pięknego. Jego ciało to jedna rana. Tajemnica Ecce homo to najodpowiedniejszy środek, by skłonić nas do skruchy, nawrócenia i wzbudzenia wstrętu do grzechu.

Oto Człowiek-Bóg, który tak bardzo ukochał i przyjął cierpienia i obelgi dla przywrócenia chwały Ojca i naszego zbawienia. Jest On nieskończenie kochany dzięki swoim cierpieniom i poniżeniu. Oto Człowiek! Tak, kontempluję tego Człowieka Boga, uwielbiam, dziękuję Mu, kocham Go z całego serca.

 Stacja II

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

„A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować” (Mk 15,20).

Rozważanie

Za ciężki jest ten krzyż, by mogły go unieść siły jednego człowieka. Jezus jest już wycieńczony przez konanie w Ogrójcu, długą noc zdrady i skazania, opuszczenie uczniów, post, biczowanie i ukoronowanie cierniem.

Krzyż spoczywa na Jego otwartych ranach. Nie byłby tak ciężki, gdyby nie ciężar wszystkich naszych grzechów. Jezus może odnieść do siebie słowa Jeremiasza: „Wszyscy, co drogą zdążacie, przyjrzyjcie się, patrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza” (Lm 1,12).

 Stacja III

Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

„Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu (…)” (£k 2,34).

Rozważanie

Pan Jezus z wielkim trudem dźwiga krzyż, ciężki, ponad siły człowieka, ponieważ jest już wyczerpany agonią w Ogrodzie Oliwnym, zdradą, sądem, opuszczeniem, postem, biczowaniem, koronowaniem cierniem i złym traktowaniem. Któż mógł zadać tyle ciosów temu niewinnemu ciału. To moje grzechy, zwłaszcza te, które popełniłem brakiem umartwienia, nieczystością, szukaniem własnego zadowolenia i własnej przyjemności.

 Stacja IV

Jezus spotyka swoją Matkę

„Jak cię pocieszyć? Z czym porównać? Córo Jeruzalem! Z czym cię porównać, by cię pocieszyć? Dziewico, Córo Syjonu, gdyż zagłada twoja wielka jak morze” (Lm 2,13).

Rozważanie

Maryja, Matka Zbawiciela, była – podobnie jak Jej Syn – wystawiona na upokorzenie i wzgardę ze strony nieprzyjaciół Boga, dla tych zaś, Jej przychylnych, była przedmiotem współczucia i litości w dniach Jezusowej męki. Przeżyła i podzieliła wszystkie cierpienia Jezusa, łącząc swoją ofiarę z ofiarą swego Syna. Słowa: Ecce ancilla były zarówno na Jej ustach, jak i w Jej Sercu… we wszystkim i zawsze, aż pod krzyż swego umierającego Syna.

 

 Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

„Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem” (£k 23,26).

Rozważanie

Szymon z Cyreny z trudem godzi się pomóc Jezusowi. Reprezentuje on nas wszystkich. Patrząc na niego, Jezus myśli o nas, o naszej niechęci do krzyża, o naszej stałej odmowie dzielenia Jego brzemienia.

Nasz Pan wybrał krzyż dlatego, że jest on konieczny: wynagradza grzech, wyprasza łaskę, a w nas przezwycięża namiętności. Krzyż jest tajemnicą; sprzeciwia się naturze, ale jest Źródłem łaski i siły. Jezus powiedział nam: „Kto nie dźwiga swego krzyża, nie jest mnie godzien”.

                                  – ciąg dalszy nastąpi –

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *