WIELKI CZWARTEK…..

 

Liturgia Wielkiego Czwartku jest niezwykła. Bo też i na pamiątkę  niezwykłych wydarzeń ustanowił ją Kościół. W katedrach biskupi święcą w tym dniu oleje, potrzebne przy udzielaniu sakramentu chrztu,bierzmowania i sakramentu chorych. Oliwa była niegdyś środkiem  wzmacniającym i leczniczym, a gałązki drzewa oliwkowego -symbolem  pokoju. Dlatego Kościół tak szeroko wykorzystuje oliwę w swoich obrzędach.

Podczas uroczystej mszy wieczornej biją dzwony. Ich serca tak łomocą, że ażtym, którzy nie zmieścili się we wnętrzu kościoła, zapiera dech. Ale jeszcze  tylko parę uderzeń i zamilkną, by odezwać się ponownie dopiero   w Wielką Sobotę. Zamilkną też dzwonki przy ołtarzu. Ich radosny głos  zostanie zastąpiony przez głuche klaskanie kołatek. Chrystus wydany na mękę krzyżową cierpi, a cały Kościół pogrąża się w smutku i żałobie.

Wielki Czwartek nazwano ,,wielkim”, ponieważ w tym dniu w Wieczerniku rozegrały się tak brzemienne w skutki wydarzenia: „A gdy nadeszła godzina, zasiadł do stołu i dwunastu apostołów z Nim.Wtedy powiedział do nich: Tak bardzo pragnąłem spożywać z wami tę Paschę,zanim zacznę cierpieć. Bo mówię wam, że już nie będę jej pożywał, aż się dopełni w królestwie Bożym. A potem wziął kielich, odmówił modlitwę  dziękczynną i powiedział: Weźcie go i podzielcie między siebie. Bo  mówię wam, że odtąd już nie będę pil z owocu winnego szczepu, dopóki nie  przyjdzie królestwo Boże. A potem wziąwszy chleb, odmówił dziękczynienie,połamał i rozdał go im mówiąc: To jest ciało moje wydane za was. Czyńcie to samo na moją pamiątkę. Podobnie po wieczerzy wziął kielich i powiedział: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we krwi mojej, która będzie za was wylana…” (Łk 22, 14-20).

Po mszy św. ksiądz obnaża ołtarz. Czyni tak na pamiątkę obnażenia Jezusa  z szat i obmycia Jego ciała. Z ołtarza zdjęto wszystko, nawet  krzyże i lichtarze. To piękny polski zwyczaj i jakże przywodzący namyśl te chwile kiedy Jezus „…wstał od stołu, złożył swe szaty, wziął  prześcieradło i przepasał się nim. Potem napełnił naczynie wodą, zaczął  umywać uczniom nogi i ocierać je prześcieradłem, którym był przepasany…” (J 13, 4-5).

Modlili się ludzie w wielkoczwartkowy wieczór, a później wracali do domów, do codzienności i krzątaniny.

Dzień dobiegał końca. Ludzie udawali się na spoczynek. Pełni wrażeńzasypiali mając pod powiekami barwne plamy układające się w kształtobrazów z dopiero co minionego dnia. Ludzie zasnęli jak Apostołowie, choćJezus kazał im czuwać. A On modlił się w Ogrójcu.

Fragment książki Ewy Ferenc „Polskie tradycje świąteczne”

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *