ZNASZ MNIE!

Leżeliśmy na Krzyżu – Łożu Miłości. Najdroższy mój i ja. Tańczylismy. Umiłowany patrzył we mnie pełnym miłości i czułości spojrzeniem.
„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo, Maleńka Moja!”
„Ty mnie bardziej!”
„Ja Ciebie bardziej niż Ty Mnie?! Skąd wiesz, Maleńka?”- Najdroższy wyglądal na zaskoczonego, zdziwionego!
Ja też byłam zdziwiona i… zagubiona.
„Bo, bo przecież Bóg uszczęśliwia człowieka o wiele bardziej niż człowiek Boga…”- szepnęłam niepewnie.
„A skąd to wiesz?”- dopytywal Najdroższy.
„Czytałam gdzieś kiedyś, albo słyszałam. Nie pamiętam…”
Ukochany patrzył mi w oczy przenikliwie. Jego spojrzenie przecinalo, rozcinalo mi serce na pół… I potem padły cierpkie, bolesne słowa:
„Nie znasz Mnie, Maleńka. Powtarzasz to co usłyszałas, albo przeczytałaś o Mnie. Ale Mnie nie znasz.”
Zabolaly mnie te słowa. Ale prawdę mówil Najdroższy. Spuściłam głowę i szepnęłam prawie bezglosnie:
„To prawda, Najdroższy. Nie znam Cię… Masz rację!”
Lezalam ze spuszczona głową. Pomyślałam że Umiłowanemu na pewno jest przykro. Że pewnie się na mnie gniewa. Leżałam i czekałam aż ten gniew na mnie wyleje. Leżałam i czekałam… Ale zamiast gniewu, usłyszałam ciepły, łagodny, pełen czułości głos:
„Uszczęśliwilas Mnie wczoraj bardzo swymi pocałunkami! Niezmiernie uszczęśliwilas!”
Serce aż mi podskoczylo do góry z radości! Podniosłam w jednej sekundzie głowę i spojrzałam w Umiłowanego. Jasnial niezwykłym blaskiem…
„Tak??” – szepnęłam szybko. I znów spuściłam głowę. Ale tym razem uśmiechałam się radośnie.
„A Twoje pocałunki były tak słodkie…” – szepnął znów Najdroższy z czułością wielką.
Tym razem podniosłam głowę i już jej nie opuściłam. Patrzyłam w Umiłowanego mojego. Jasnial pięknościa niezmierna. Patrzyłam w Niego urzeczona!
„Najdroższy mój! Byłam pewna że całuję nie tylko Twój wizerunek, zdjęcie, ale Ciebie! Żywego i prawdziwego!!! Pewna byłam!”
Umiłowany patrzył we mnie z ogniem w oczach!
„Twoje pocałunki były takie słodkie…” – szepnął Umiłowany z zachwytem.
Wczoraj kiedy czytałam Pismo Święte, natknąłem się na zdjęcie Umiłowanego. Był to wizerunek Miłosiernrego w który przez kilka lat codziennie się wpatrywalam. Patrzył we mnie tak pięknie, promiennie… Zachwycona zaczęłam Go całować. Pocałunek przy pocałunku, pocałunek przy pocałunku. Całowalam Jego włosy, czoło, policzki, nos, usta i brodę. Pocałunek przy pocałunku. Całowalam z uwielbieniem i nabożeństwem. Z czułością.
Przemknęło mi przez myśl, że gdyby ktoś z boku teraz na mnie patrzył, pomyślał by pewnie, że zwariowalam. I… całowalam Najdroższego dalej. Pocałunek przy pocałunku.
Teraz leżałam na łożu Miłości. Najdroższy mój patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością.
„Teraz też… Mogę?” – spytalam rozpromieniona.
„Nie pytaj, Perełko Moja! Masz nade Mną władzę Miłości. Nie pytaj!”
Uszczęśliwiona zbliżyłam twarz do Jego twarzy i zaczęłam całować Umiłowanego mojego. Całowalam. Pocałunek przy pocałunku… Pocałunek przy pocałunku. Całowalam z uwielbieniem i zachwytem. Jak wczoraj. Chciałam całować Jego SERCE. Ale Najdroższy mi przerwał. Ułożyl mnie delikatnie na łożu i pochylal się nade mną promienny.
„Teraz Ja. Mogę…?”
„Nie pytaj, Ukochany!”
Umiłowany uśmiechnął się do mnie cudnie. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i obsypywal mnie pocałunkami. Całowal i całowal. Pocałunek przy pocałunku… Pocałunek przy pocałunku. Całowal słodko. I otulal mnie Sobą. Przytulał. I przenikal mnie, prześwietlał i rozświetlal moje wnętrze…. Wchodził we mnie i ja w Niego wchodzilam w Umiłowanego mojego. Znalazłam się przy SERCU Najdroższym. Ucalowalam JE ze czcią i wtulilam się w NIE cała. Z SERCA wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Wciąż obsypywal mnie pocałunkami. Uwielbialam Go. W pewnej chwili szepnęłam pewnym głosem:
„Jednak Cię troszkę znam, Najdroższy. Uwielbiasz mnie!”
Pocałunki ustały, nastała głęboka cisza.
„Uwielbiam Cię? Skąd wiesz, Maleńka Moja?” – spytal Umiłowany. Jego głos był dźwięczny, łagodny i ciepły.
„Doświadczam tego. W każdej chwili!”
„Znasz Mnie trochę! Znasz Mnie Maleńka!”
Najdroższy znów obsypywał mnie pocałunkami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *