LICZĘ NA CIEBIE!

Leżeliśmy na Krzyżu – Łożu Miłości. Ukochany mój, Najdroższy i ja. Umiłowany mój nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z Miłością bezgraniczna. Patrzyłam Mu w oczy z czułością…
W jednej chwili znalazłam się w Komnacie mojego serca. Przy zlotej studni, stałam oparta o nią. Umiłowany słał przy mnie. Obejmował mnie, kochający i czuły ogromnie.
„Nie mam siły… Najdroższy mój.”
Pochyliłam głowę. Nie miałam siły fizycznej i bardzo byłam zmęczona. Najdroższy mój obejmował mnie coraz bardziej i bardziej. Otulal Sobą. Zamykał w Sobie, w Miłości.
„JA jestem Twoją Siłą, Maleńka Moja!”
„To prawda. Jesteś!”
Podniosłam głowę i spojrzałam Najdroższemu w oczy. Promienial cały uśmiechem i blaskiem.
„Jestem w Tobie, więc masz się. Jesteś silna Moją siłą, Perełko!”
„Nooo… Tak!” – roześmiałam się w glos, olśniona odkryciem.
Najdroższy śmiał się ze mną. Głośno, radośnie, perliscie! Chwycił mnie w Ramiona i zawirowal wokół!
Potem trzymając mnie na rękach delikatnie i bardzo ostrożnie położył mnie na trawniku, wśród stokrotek. Leżałam uśmiechnięta, a Ukochany pochylal się nade mną z tkliwoscia.
„Maleńka Perełka poddaje się Swemu Ukochanemu!” – szepnął Najdroższy promieniejac.
„Maleńka Perełka uwielbia poddawać się swemu Ukochanemu!” – szepnęłam uśmiechając się do Najdroższego mojego – Zatańczymy?”
” Zmęczona jesteś, Perełko… ”
” Ty jesteś moją Siłą! Liczę na Ciebie, Najdroższy! Liczę na Ciebie!”
Ukochany patrzył we mnie… Wyglądal na zaskoczonego!
„Liczę na Ciebie!” – szepnęłam z naciskiem.
„I nie zawiedziesz się!”
Najdroższy wziął mnie na ręce i tańczył. Tańczyl!!
Znów leżałam na Krzyżu, łożu Miłości. Najdroższy pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką.
„Odpocznij, Maleńka Moja. Przy SERCU odpocznij!”
„Tak…”
Znalazłam się przy SERCU Ukochanego. Wtulilam się w SERCE Umiłowanego mojego. Odpoczywalam…