***

20.01.2018 Leżeliśmy na Krzyżu łożu Miłości. Najdroższy mój i ja. Umiłowany pochylal się nade mną z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna. Nakarmił mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z promiennym uśmiechem. Uśmiechałam się do Niego radośnie i tańczyłam w JEGO Ramionach. Wczoraj napisałam to co mi podsunął Umiłowany. Pomógł mi, wiem o tym, gdyż sama bym tego tekstu nie ulozyla. Teraz rzmyślałam o reakcji moich Dzieci na awarię bloga. Jedno Dziecko – informatyk walczył o odblokowanie bloga i odzyskanie plików z danymi. Ksiądz, mój Duchowy Syn polecal na Mszy naprawe bloga. Jeszcze inne Dziecko pocieszalo mnie jak umiało. Napisało, żebym się tak bardzo się ta awaria nie przejmowała. „że Pan Jezus jest z Tobą.” Odp że to oczywiste że ze mną jest. A Jak mam się nie przejmować…. Ten blog jest dla mnie i nie tylko dla mnie ważny. I będę walczyła, Umiłowany patrzył we mnie słodko. „Jest dla Ciebie ważny, ale nie najważniejszy.”

„Oczywiście! Najważniejszy dla mnie jesteś TY! Najdroższy!” read more