ZACZYNAM

Byliśmy w komnacie mojego serca. Najdroższy mój i ja. Przykucnieci pochylalismy się nad roślinka, która we mnie wyrasta. Najdroższy promienial cały uśmiechem i czułością. I patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem. Ja patrzyłam to na roślinkę to w Umiłowanego mojego. Roślinka miała już trzy listki.
„Jakie jędrne, Najdroższy mój! Widać że jej tu jest dobrze” – uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Bardzo dobrze, Maleńka Moja!” – Najdroższy patrzył mi w oczy z zachwytem.

Wstał i mi pomógł wstać, podając mi Swą dłoń. Stałam przed Nim tańcząca. Objęłam Umiłowanego  delikatnie i przytuliłam się do Niego.
„Zmęczona  jestem, Najdroższy…”
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem i wyszeptal:
„Odpocznij we Mnie, Maleńka!”
I wszystko zniknęło. Tylko Umiłowany i ja. W Jego ramionach. Najdroższy patrzył we mnie rozpromieniony Miłością… Patrzyłam w Niego zachwycona!!!
„Kocham Cię, mój Najdroższy!”
„A siebie kochasz, Maleńka Moja?” – spytal uśmiechając się do mnie cudnie. I ja uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Zaczynam… Dzięki Tobie!” – Ucalowalam Umiłowanego.
„I szanować siebie też zaczynasz. Widzę!”
„Tak.. Tylko… Zrobię trzy kroki naprzód, a zaraz potem dwa kroki w tył…”
„Czyli i tak idziesz do przodu, Maleńka! Cierpliwości… I pamiętaj, że jest w Tobie dużo więcej dobra niż zła!”
„Powtarzaj mi to często, proszę…. Bo zły próbuje mi wmówić, że jest odwrotnie.”
„Będę powtarzal!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia…
Przytulał mnie do Siebie. Otulal Sobą. Przenikal mnie… Wchodził we mnie I ja w Niego wchodzilam. Najdroższy mój zamykal mnie w Sobie… Znalazłam się przy SERCU Najdroższym!  Ucałowałam JE, przytuliłam do NIEGO. I odpoczywałam przy SERCU Najdroższym…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: