DUMNY

Byliśmy na Łące wśród światła i kolorowych kwiatów. Najdroższy, Umiłowany mój i ja. Tańczyliśmy bardzo. Najdroższy mnie w tańcu prowadzil. Po całej Łące tańczylismy! Umiłowany promienial cały Miłością, szczęściem i zachwytem.
„Jestem dumny z Ciebie Moja Maleńka!”
„Bóg jest dumny ze Swego stworzenia” – szepnęłam uśmiechając się do Umiłowanego mojego.
„Bardzo! – wyszeptal Najdroższy promieniejac uśmiechem – A Ty jesteś dumna z siebie?”
„Tak! Jestem!”
Najdroższy ujął moją twarz w Swoje dłonie i patrzył mi w oczy głęboko.
„Pięknie! Bardzo pięknie!”
Szczęśliwa cała patrzyłam w Umiłowanego.
Nagle zabrakło mi sił.
„Jeśli pozwolisz, Najdroższy, chcia…” – Umiłowany nie pozwolił mi skończyc. Wiedział wszystko.
„Idziemy do altanki, Maleńka Moja Umiłowana.”
Wziął mnie na ręce i zaniósł do altanki. Polozyl mnie na kwiatowej kanapie. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i całowal moje obolałe i zmęczone ciało. Znalazłam się na Krzyżu z Umiłowanym moim. Najdroższy wisiał na Krzyżu, obejmował mnie i tulil mocno do SERCA Swego.
„Najbliższe tygodnie będziemy tu tańczyć, Maleńka!”
„Tak, mój Najdroższy!”
„Będziesz też ze Mną wypływac w morze Cierpienia!”
„Tak, nie chcę żebyś byl na nim Sam!”
„Będziesz ze Mną, Maleńka Moja.”
„Dziękuję Umiłowany!”
Patrzył we mnie z czułością…
I znów leżałam na kwiatowej kanapie, a Najdroższy mój całowal moje obolałe ciało.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *