KOCHAM CIEBIE, JEZU

Wisieliśmy na Krzyżu, w Otchłani Męki. Najdroższy, Umiłowany mój i ja. Umiłowany cierpial niezmiernie, ogromnie… I ja cierpialam. Bardzo. Bolało mnie całe ciało. Każdy mięsień, nerw, kosteczka. W dodatku kolory kwiatów, które wczoraj zakwitły, biły mnie po oczach, światło razilo bardzo, przeszkadzało. Ranilo oczy. I swidrowalo w mózgu. Tak więc co chwilę mrużyłam oczy. A gdy je otwieralam, kolory i światło razilo je jeszcze bardziej.
„Najdroższy mój… Proszę…”- szepnęłam mrużąc znowu obolałe oczy.
Światło i kolory natychmiast zgasly. Teraz widziałam tylko cienie i kontury kwiatów.
„Dziękuję Ukochany…”
„Jesteś bardzo dzielna i mężna, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy patrząc we mnie z zachwytem.
„Ja dzielna i mężna??! Przecież..”
„Dzielisz ze Mną Moją Mękę. To wielka odwaga i męstwo! – szepnął Umiłowany – Zatańczymy, Maleńka Moja?”
„Wybacz, Umiłowany….chciałabym, ale chyba nie dam rady…”
„Ja jestem z Tobą i Ci pomogę, Maleńka.”
„Dobrze, zatańczmy, Umiłowany mój!”
Najdroższy wziął mnie w Ramiona i przytulił do SERCA Swego. Pochylal się nade mną z Miłością i tkliwoscia wielką. Patrzyłam w Niego z miłością i uwielbieniem.
„Kocham Ciebie, Jezu…”
„Piękności Moja Maleńka” – wyszeptal Najdroższy z zachwytem.
„Kocham Cię mój, Jezu!”
Tańczylismy bardzo. W Otchłani Męki.
Wciąż tańczymy. Bardzo.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *