SZATA

Obudziłam się. Obolała, cierpiąca bardzo zmęczona i bez sił. Obudziłam się więc i od razu poczułam że jestem w ramionach Najdroższego mojego. W Jego dłoniach. Otulona Miłością.
Lezalam na SERCU Maleńkiego… Nie widziałam Go, bo z zamkniętymi oczami leżałam, nie miałam siły żeby podnieść powieki i otworzyć oczy. Nie widziałam Najdroższego mojego. Ale czułam Jego ramiona, Jego przytulenie. I słyszałam bicie JEGO SERCA. Nagle usłyszałam cichy jęk… wzdychanie. „Umiłowany cierpi bardzo, a ja nie mogę Go nawet pocieszyć!” – pomyślałam.
„Najdroższy mój… Najdroższy, jestem z Tobą” – wyszeptalam ostatkiem sił.
„Wiem, Maleńka Moja. Wiem!” – usłyszałam ciepły, pełen Miłości głos Umiłowanego mojego. I pod powiekami zobaczyłam dwa serca. Najdroższego i moje serce. Szeptały czule do siebie:
„Zatańczymy, Najdroższe moje?”
„Tak, Moje Maleńkie!”
I serca zaczęły tańczyć. SERCE przy sercu. Pięknie! Miłość sama… Serca otulaly się wzajemnie, przenikaly, były dla siebie… Patrzyłam na ich taniec z zachwytem! Patrzyłam i rozmyślalam….
Jakiś czas temu usłyszałam w konferencji albo w homilii o. A. Szustaka, że Jezus na Krzyżu wisiał nagi. Że opaskę na biodra „nałożyli” Mu potem artyści, żeby zakryć wstyd. Ale na Krzyżu Jezus był całkiem nagi. Tak w tamtym czasie krzyżowano zbrodniarzy.
Była to dodatkowa kara.
Nagi… ogołocony ze wszystkiego. Obniżony. Żeby zakryć mój wstyd, mój grzech. Upokorzony…. „Ogolocil Samego siebie przyjawszy postać sługi”. Stał się niewolnikiem, aby mnie z niewoli wyzwolić… Nagi… Najdroższy mój. I przyszło mi na myśl że ja pragnę  Go okryc. I w jednej chwili uświadomilam sobie, że ja też jestem naga. Że nie mam nic swojego, że wszystko co mam dostałam od NIEGO! Jedno jest tylko moje własne. Grzech.
Tak rozmyślalam. I doświadczalam w sobie Otchłani Męki. Przejmującego osamotnienia i pustki…
„Nie mam czym Cię okryc, Najdroższy…” – szepnęłam z bólem serca.
„Okrywasz Mnie miłością, Maleńka Moja!! A i Ja Ci będę Okryciem! Szata Godowa, Szata Wesela!”
Lezalam zdumiona. Umiłowany mówił dalej:
„Jak teraz doświadczaaz Mojej Męki, cierpienia i pustki tak też doświadczysz Mojej radości i szczęścia i chwały!”
„Najdroższy…”
Lezalam z zamkniętymi oczami. Pod powiekami zobaczyłam Najdroższe SERCE Umiłowanego mojego. Z Jego Rany wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Trwalam w uwielbieniu. Najdroższy mój tulil mnie mocno do SERCA. Tańczylismy bardzo.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *