OBLUBIENICA SERCA NAJDROŻSZEGO

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Najdroższy mój i ja. Umiłowany cierpial niezmiernie… Ogromnie! I ja cierpialam bardzo. Bardziej niż zwykle. Wtulona, u Jego boku tańczyłam bardzo intensywnie. Dla mojego Maleńkiego… W pewnej chwili usłyszałam cichy jęk, a potem szept:
„Maleńka Moja…”
Natychmiast byłam przy Jego twarzy.
„Najdroższy mój… jestem z Tobą…”
Umiłowany spojrzał mi w oczy z Miłością bezgraniczna.
„Pragnę Cię, pragnę Ciebie… Maleńka!!!”
„Cala Twoja i cała dla Ciebie, Najdroższy!”
Umiłowany uśmiechnął się do mnie promiennie. I osunął się w moje objęcia, w moje ramiona. Najdroższy mój… Oddawal się w moje ręce, był cały dla mnie. I pod Jego ciężarem ja zacząłem opadac, osuwac się, z Krzyża na ziemię. Opadalam powoli, delikatnie, ostrożnie. Jakby ktoś mnie z tyłu podtrzymywal, żebym nie upadła. I potem już siedziałam pod Krzyżem, trzymając w ramionach Najdroższego mojego. Tuliłam Go do siebie. Patrzył we mnie rozpromieniony Miłością. A ja szczęśliwa cała, pochylalam się nad Najdroższym moim z zachwytem i uwielbieniem.
„Mama?!” – wyszeptal Najdroższy promieniejac uśmiechem.
„Tak, Najdroższy mój. Jestem Twoja mama”- szepnęłam wpatrzona w Niego.
Nagle napadły mnie jakieś głosy. Obce i złośliwe. „Za kogo ona się uważa??!! Za Jego Matkę??! A kim ona jest?! Nikim!!!”
Patrzyłam w Umiłowanego mojego, spokojna.
„Jestem Twoja mama. Bo tak powiedziałeś, że rodzę Cię w sercach innych ludzi. Tak powiedziałeś. I tego się trzymam. Ciebie się trzymam, Najdroższy!”
Głosy ucichly, uciekły.
Umiłowany promienial cały, rozczulony bardzo.
„Mama!!!!”
„Maleńki mój!!!” – szepnęłam wzruszona.
I położyłam głowę na SERCU Jego… Otulal mnie Sobą, przenikal mnie niemal fizycznie, przeswietlal. Wchodził we mnie. I ja w Niego wchodzilam. Przenikalam Go.
Znalazłam się w wielkiej swiatłości. Widziałam przed sobą JEGO SERCE. Żywe, bijące SERCE. Miało na Sobie złota koronę. Ukleklam przed Nim w uwielbieniu.
„Kim jesteś?” – spytalo mnie SERCE.
„Ja sługa TWOJA” – szepnęłam z miłością i uwielbieniem.
„Tyś Moja Umiłowana, Oblubienca Moja!”
Patrzyłam w SERCE w zachwycie! W wielkim zachwyceniu!!!! Wtem zobaczylam wielką Hostie. Lśniące blaskiem niezwyklym. Hostia zbliżyła się do mnie i we mnie weszła… Trwalam w uwielbieniu. Ucalowalam SERCE Najdroższe i wtulilam się w Nie całkowicie. Tańczylismy bardzo  SERCE NAJDROŻSZE i ja. Jego oblubienica.

%d bloggers like this: