SZCZĘŚCIE I RADOŚĆ W OTCHŁANI MĘKI

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Maleńki mój i ja. Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. Pochylal się nade mną z Miłością i tkliwością wielką. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem, rozpromieniony uśmiechem. I ja w Niego patrzyłam rozpromieniona cała. A w moim sercu było szczęście, pokój i radości. Wokół nas było ciemno i szaro i zewsząd zionelo przejmujacym bólem i pustką i smutkiem. I naszła mnie myśl, że może w Otchłani Męki nie powinnam szczęśliwa i uśmiechnięta, że może nie wypada. Odgonilam jednak tę myśl.
„Wypada nie wypada, będę sobą. Umiłowany widzę że tez jest szczęśliwy”- pomyślałam.
„Tak, jestem bardzo szczęśliwy, Maleńka Moja. A w Moim SERCU jest pokój i radość wielka!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego radośnie i ucałowałam Go. Najdroższy mój znał moje serce i moje myśli…
„Wszystko mnie boli, coraz bardziej, życie jest niełatwe, a we mnie pokój, szczęście i radość!”
„Bo cierpisz ze Mną, Maleńka Moja!” – uśmiechnął się do mnie cudnie Umiłowany.
„Tak. Ty jesteś moim Szczęściem, moim Pokojem i moja Radością, Najdroższy! Ty nadajesz sens mojemu życiu i cierpieniu!”
Umiłowany patrzył we mnie słodko. Przywołał w myślach jedno z moich Duchowych Dzieci.
„Zobacz, Maleńka jak wygląda dusza, która cierpi w samotności, beze Mnie… Cierpienie beze Mnie wprowadza beznadzieje i rozpacz… Wysysa soki. Zabija cialo i duszę.”
„Widzę, Najdroższy… Ale też widzę jak stanowczo, konsekwentnie, nieustannie a jednocześnie z ogromną cierpliwością, delikatnością pukasz do drzwi jego serca. I pokornie czekasz aż te drzwi Ci otworzy. Sam nie wchodzisz, chociaż możesz.”
„Cenię wolność każdego człowieka, Maleńka. Tylko człowiek może Mnie do swego serca wpuścić i tylko człowiek może Mnie z serca wyrzucić!”
Tańczylismy bardzo, bardzo. Modliłam się za wszystkie moje Duchowe Dzieci i za siebie. Abyśmy nigdy nie wyrzucili JEGO z naszych serc. Prosiłam o to żeby nam na to nie pozwolił, bo nas kocha!
„Nie pozwól nam, Najdroższy… Proszę!”
„Ja jestem, Maleńka. Ja jestem!” – wyszeptal Najdroższy promieniejac bliskościa i radością wielką. Tańczyliśmy bardzo, szczęśliwi oboje. W Otchłani Męki.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *