NIE WSTYDŹ SIĘ, MALEŃKA!

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Najdroższy mój i ja
Umiłowany cierpial niezmiernie… ogromnie… I ja cierpialam bardzo. Miejsce w moim ciele, które zwykle bolało mnie bardzo, dzisiaj bolało mnie jeszcze bardziej. Najdroższy wiedział o tym. I pochylal się nade mną z Miłością i tkliwoscia wielką. Wielką! Nie do opisania słowami… Sam cierpiący niezmiernie pochylal się nad moim cierpieniem. Dotykal delikatnie i z namaszczeniem miejsca, w które bardzo mnie bolało.
„Cierpisz bardzo, Maleńka Moja…”
Przytaknelam i wyszeptalam z trudem:
„Tańczę. Z Tobą i dla Ciebie, Najdroższy mój. To dla mnie zaszczyt cierpieć z Tobą, Najdroższy mój! Wielki zaszczyt!”
Nagle zabolało mnie tak bardzo, że aż jęknelam. Zawstydzilam się. Umiłowany cierpial o wiele, wiele bardziej, a cierpial w milczeniu. Zawstydzona patrzyłam Mu w oczy. Najdroższy patrzył we mnie z czułością.
” Nie wstydź się Maleńka Moja. Ja rozumiem. Wszystko.”
„Dzięku…”
Umiłowany nie pozwolil mi dokończyć. Zamknął mi usta pocałunkiem. Całował mnie słodko… Jak Oblubieniec całuje oblubienice. Całowal i całowal. Otulal mnie Sobą. Przytulał do SERCA Swego. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i dalej tulil do SERCA. Tańczylismy bardzo. Najdroższy mój i ja. Przy SERCU Jego. W światłości wielkiej. Najdroższy całowal miejsce w moim ciele, które bolało mnie najbardziej. Całowal jak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *