WIOSNA IDZIE!

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Najdroższy mój i ja Wokół nas było ciemno i szaro i zewsząd zionelo przejmujacym bólem i pustką i smutkiem… Umiłowany cierpial ogromnie, bardzo. Ja też cierpialam. Najdroższy obejmował mnie z Miłością i tkliwoscia niesamowitą…. Cierpiący był bardzo… Strasznie! Zbliżyłam swoją twarz do Jego twarzy. I wyszeptalam ze współczuciem:
„Najdroższy mój… Maleńki mój, jak mogę Ci usłużyć? Pomoc? Ulżyć Ci choć trochę?”
Umiłowany spojrzał mi w oczy z czułością.
„Bądź przy Mnie, Maleńka Moja!”
„Jestem, Ukochany! Ale czy mogę zrobić coś jeszcze?”
„Zatańcz dla Mnie!” – szepnął Umiłowany uśmiechając się do mnie cudnie.
„Z radością, Najdroższy mój!”
I zaczęłam tańczyć! Przed Nim, przed Maleńkim moim. Tańczyłam bardzo intensywnie. I pięknie. Dla Najdroższego! Tańczyłam! Umiłowany dołączył do mnie. Objął mnie i tańczyliśmy razem! Umiłowany tańczył cudnie! Lekko i zwiewnie! Jak motyl! Jak wiatr! Patrzyłam w Najdroższego z zachwytem!!! Zapatrzylam się… Nagle w Otchłani Męki Umiłowanego rozbyslo światło jasne i ciepłe, zaroilo się od kwiatów, ptaków i barwnych motyli!!! Trwało to kilka sekund i znikło… Znów było ciemno i szaro i zewsząd zionelo przejmujacym bólem i pustką i smutkiem. Spojrzałam w Umiłowanego zdumiona do głębi serca. Pytająco. Najdroższy mój uśmiechnął się do mnie, pochylil się i szepnął mi do ucha:
„Wiosna idzie!”
„Aaaa…” – uśmiechalam się do Niego radośnie. Tańczylismy bardzo. Najdroższy obejmował mnie i otulal mnie Sobą. Wchodziłam w Najdroższego mojego. Wchodziłam… Głębiej i głębiej… I znalazłam się przy SERCU Ukochanego. Z Rany JEGO wyszła Hostia i weszła we mnie. A ja zachwycona cała wtulilam się w SERCE Najdroższe… I tańczyłam dla NIEGO!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *