NAGA PRAWDA

Wisieliśmy na Krzyżu w Otchłani Męki Umiłowanego mojego… Tzn Maleńki mój, Najdroższy wisiał a ja… byłam w Nim. W Umiłowanym moim ukryta. Przy SERCU Jego. . Wtulona w SERCE Najdroższe. Tańczyłam. Tańczyłam i rozmyślałam…

Która stacja Drogi Krzyżowej jest dla mnie najbardziej wymowna, przejmująca, dojmujaca? Dla mnie osobiście? Obnażenie z szat. Tak… Najdroższy stoi przed Krzyżem, na którym za chwilę ma zawisnąć. Stoi wycieńczony Drogą, cierpieniem niezmiernym… Wśród bluźnierstw, kpin, drwin, złości. Stoi. Jedna wielka rana… I nagle oprawcy zdzierają z Niego szaty. Zaschnięte rany otwierają się na nowo… I stoi mój Umiłowany zakrwawiony. Nagi. Kpiny i bluźnierstwa wzmagają się. A ON stoi odarty ze wszystkiego. Stoi piękny! Miłość jest piękna…. Nie ma nic Swojego, wszystko za mnie oddał. Stoi. Naga Prawda. Staje też nie taki przede mną, poraniony, obnażony, nagi, bezbronny. Staje przede mną i cicho pyta:
„Chcesz Mnie takiego, Maleńka Moja?”
Odpowiedź jest prosta:
„Tak!”
I przychodzi do mnie i daje mi Siebie.
I ja wczoraj tez taka przed Nim stanęłam. Obnażona, bezbronna. Stanęłam przed Najdroższym moim. W prawdzie. Świadoma, że nie mam nic swojego. Wszystko co dobrego jest we mnie od NIEGO dostałam. Swojego nie mam. Stanęłam przed Ukochanym… A On szeroko wyciągnął ramiona i wyszeptal z Miłością i tkliwoscia niesamowitą:
„Schroń się we MNIE, Maleńka!”
I ukrył mnie w Sobie. Pod SERCEM. Jak matka.. Przytulał mnie I tańczyłam dla Najdroższego mojego. Wtulona w SERCE Najdroższe. W pewnej chwili z Rany w SERCU wyszła Hostia. I weszła we mnie. Trwalam w uwielbieniu i tańcu. W Miłości trwałam.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *