SZALONA MIŁOŚĆ!

Byłam w Otchłani Męki Umiłowanego mojego. Najdroższy wisiał na Krzyżu. Najdroższy cierpial niezmiernie… A ja tańczyłam przed Nim. Dla mojego Maleńkiego tańczyłam. Tańczyłam i tańczyłam… W pewnej chwili zatrzymalam się i patrzyłam na Krzyż. W Umiłowanego mojego się wpatrywalam. Wisiał na Krzyżu, ogolocomy ze wszystkiego. Poraniony, oszpecony…
„Cały dla mnie…!”
Tak! Dla mnie przyszedł na świat. Dla mnie urodził się w brudnej, śmierdzącej stajni. W żłobie. Dla mnie głosił Dobrą Nowinę. I dla mnie poszedł na Krzyż. Niewinny, za mnie poszedł! Tak! To ja powinnam na tym Krzyżu wisieć!!! To ja powinnam! Za grzechy moje! ON poszedł za mnie! Oddał za mnie życie! On, który nie znał śmierci, umarł za mnie! Co to za Miłość?!!! Miłość szalona!!! Szalona!!! Najdroższy, do szaleństwa zakochany!!!! Bierze na Siebie mój grzechy. Sam staje się grzechem. I oddaje Swe życie jako okup za mnie… Szalona Miłość!!!
Tak rozmyślając zbliżyłam się do Umiłowanego mojego. Pochyliłam się i ucałowałam SERCE Najdroższe. Potem zbliżyłam twarz do Jego twarzy. Patrzyłam w oczy Umiłowanemu mojemu. Widziałam w nich Miłość. Po prostu Miłość!!! Patrzyłam w Najdroższego z uwielbieniem i zachwytem….
„Dziękuję, Najdroższy mój!!!!”
„Dla Ciebie wszystko, Maleńka!”
Wchodzilam w Najdroższego, głębiej i głębiej. I znalazłam się w wielkiej jasności. Przy SERCU Najdroższego. Było wielkie, Żywe i biło dla mnie.
„Nawet SERCE mi dodałeś!!!”
„Oddałem, Maleńka Moja. Ale i Ty sama JE wybrałaś. Pamiętasz jak?” – w głosie Najdroższego słyszałam uśmiech.
I ja uśmiechnęłam się do Umiłowanego.
„Tak, pamiętam. Siedzieliśmy na ławeczce przed Drzewem Krzyża. Jaśniało na Nim pięć czerwonych Owoców, jak pięć Ran. I zapragnęłam wziąć jeden Owoc. Słyszałam Ciebie czy mogę. Powiedziałeś żebym wybrała sobie, który chcę. Wybrałam największy, wiszący w centrum Drzewa. Powiedziałeś że to SERCE Twoje i bardzo się ucieszyłes!”
” Pamiętasz!”-w głosie Najdroższego była radość.
” A jakże!”
Przytuliłam się do SERCA Najdroższego. Adorowalam, uwielbialam Jego szalona Miłość!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *