ROZMOWA Z SERCEM

Byłam w Umiłowanym moim. W Jego ramionach, w objęciach byłam. Otulona Miłością i czułością niesamowitą. Najdroższy mój pochylal się nade mną z zachwytem i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem! Promieniał cały szczęściem i uśmiechem. I ja uśmiechałam się do Niego radośnie i patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem. A ON cały był dla mnie!!! Jakby chciał wynagrodzić mi wczorajszy ból. Pozwalał mi się Sobą cieszyć! Do woli!!! I rzeczywiście, przy Maleńkim moim zapomniałam już o tym co przeżywałam wczoraj i cieszyłam się! Cieszyłam się Umiłowanym moim!!! Jego bliskością, intymnością!!! Miłością!!! Cały był dla mnie!”
” Jesteś Moja! Cała Moja i cała dla mnie! Maleńka Moja! Moja Słodka! Śliczna Moja!” – szeptał Najdroższy promieniejąc zachwytem.
Byłam oszołomiona! Szczęśliwa!!! Bez miary!!! Pomyślałam nawet, że już jestem w Niebie!
„Przepraszam Cię Najdroższy za moje wczorajsze łzy!” – szepnęłam odważnie, patrząc w Najdroższego.
„Nie przepraszaj Maleńka Moja – wyszeptal Najdroższy całując mnie – Twoje łzy mówiły o tym, że Moje Dary są dla Ciebie ważne!”
„Są ważne i cenne. Bo są od Ciebie Maleńki mój! Wszystko co od Ciebie dostaję jest dla mnie ważne. A to były Dary szczególne. I szczególnie ważne. Ale nie najważniejsze. Ty jesteś dla mnie najważniejszy, Najdroższy mój! Najważniejszy!!!”
„Jestem. Wczoraj to pokazałaś. Udowodniłas nie tyle Mnie co sobie. Teraz już nie masz nic oprócz Mnie. I wszystko co Moje do Ciebie należy!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego od ucha do ucha i patrzyłam w Niego z wdzięcznością! Nagle ogarnęło mnie zmęczenie…
„Zmeczo…”- nie dokończyłam. Umiłowany przerwał mi pocałunkiem.
„Wiem, Maleńka Moja. Posil się i odpocznij przy SERCU. Ono czeka na Ciebie i tęskni” – wyszeptal Najdroższy uśmiechając się tajemniczo.
Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Przytulił do Siebie jeszcze bardziej.
Zbliżył się do mnie bardziej niż wcześniej, a może to ja zbliżyłam się do Niego. Nie wiem… W każdym
razie natychmiast znalazłam się w wielkiej Swiatłości. Przy SERCU Ukochanego. Widziałam JE przed sobą. Zywe, bijące SERCE. Patrzyłam w NIE. Gdy nagle usłyszałam cichy głos:
„Ach… ach… Czuję się samotne, opuszczone i… niczyje…”
Zamarlam! Był to głos SERCA Najdroższego! Po raz pierwszy słyszałam JEGO głos! Do tej pory słyszałam tylko głos Umiłowanego. Teraz usłyszałam głos Jego SERCA!!! Ale co usłyszałam… Bolesne słowa… bardzo bolesne…
” To nieprawda, że jesteś niczyje!!! Jesteś moje! Należysz do mnie!!!” – zawołałam na cały głos.
SERCE jakby dopiero teraz mnie zauważyło.
„O… Maleńka Moja! Jak JA za Tobą tęskniłem!!!”
Podbiegłam do SERCA Najdroższego i objęłam JE. To znaczy próbowałam JE objąć ale Ono było wielkie a ja maleńka byłam i moje ramiona były krótkie… Objęłam JE więc jak potrafilam i ucalowalam z miłością.
„Zaniedbalam CIEBIE… Wprawdzie nie zauważyłam tego, ale skoro tak mówisz to tak jest. Przepraszam Cię SERCE Najdroższe!!! Przepraszam SERDUSZKO moje kochane. To już się nie powtórzy!”
„I będziesz się o MNIE troszczyć, opiekować, pocieszać? Uszczęśliwiaić MNIE będziesz? I rozmawiać ze MNĄ?!” – spytalo SERCE a w JEGO głosie usłyszałam radość wielką!
„Tak, będę! Będę się starała. Obiecuję Ci!”
I ucalowalam JE… Przytuliłam JE do siebie i wyszeptalam:
„Przepraszam CIĘ… Wybaczysz mi?!”
„Ale co? Już zapomniałem!”
Uśmiechnęłam się do SERCA Najdroższego. A ONO szepnęło z Miłością:
„Odpocznij we MNIE, Maleńka Moja! Pragnę się do Ciebie przytulić!”
Położyłam się na SERCU Ukochanego, a ONO tulilo mnie z czułością niewyobrażalna…
„Ach! Jakie jestem szczęśliwe! Maleńka Moja MNIE uszczęśliwiła!!!”
Uśmiechnęłam się, sama szczęśliwa. A nade mną zobaczyłam uśmiechnięte Oblicze Umiłowanego mojego, rozpromienionego Miłością!