BEZ SERCA!

Leżałam na SERCU Najdroższym. Na SERCU Maleńkiego mojego leżałam. Wtulona w SERCE i otulona NIM. Otulona Miłością. Tańcząca bardzo, bardzo intensywnie leżałam. Z Rany SERCOWEJ wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie. Bardzo tańczyłam dla Najdroższego mojego. Nagle zobaczyłam pochylone nade mną Oblicze Najdroższego mojego. Pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i współczuciem. Patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Patrzyłam w Najdroższego zachwycona ogromnie!!! Patrzyłam z miłością i uwielbieniem. A wszystko we mnie rwało się do Niego!!!! I wtedy zrobiłam coś po ludzku niemożliwego! Sięgnęłam w głąb mojego ciała, wzięłam w dłonie moje serce wyjęłam je z siebie i podałam je Umiłowanemu mojemu. Trzymałam przed Nim dloń z moim sercem. Żywym, bijącym moim sercem!!!
„Dla Ciebie, Maleńki mój!” – szepnęłam podając je Najdroższemu. Serce było normalnych rozmiarów trochę większe od mojej dłoni. Najdroższy pochylil się nad moją dłonią i długo wpatrywal się w moje serce… W JEGO oczach widziałam pragnienie, zachwyt…. ogień… Delikatnie i z namaszczeniem, nabożeństwem wielkim ujął serce w Swe dłonie. I wpatrywal się w nie ze czcią i podziwem…. Jak w skarb największy… Jak w drogocenny klejnot. Napisałam, że serce w moich dłoniach było normalnych rozmiarów. W JEGO dłoniach było malutkie. Jednak Umiłowany patrzył w jak w coś najcenniejszego dla NIEGO. Uniosl Swą dłoń do ust i ucalowal moje serce. Ucalowal je ze czcią i Miłością. I znów w nie patrzył, rozpromieniony uśmiechem i szczęściem wielkim!
„Uszczęśliwilas Mnie niezmiernie, Maleńka Moja!!!” – szepnął Umiłowany patrząc we mnie głęboko – chciałbym odpocząć na Twoim sercu, Maleńka Moja! Czy mogę?”
” Jasne że możesz, Najdroższy mój! Tylko one takie małe, że nawet głowy na nim nie położysz…”
Najdroższy spojrzał we mnie z uśmiechem. I zaczął ć całować moje serce. A ono zaczęło rosnąć i rosnąć… Rosło w oczach!!! Za chwilę było wielkie. Tak wielkie, że Umiłowany mógł się na nim wygodnie położyć. I zrobil to! I teraz leżeliśmy razem. Ja na SERCU Maleńkiego mojego, On na sercu moim. SERCE przy sercu!
„Masz wielkie serce, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy promieniejac bliskościa.
„Ty je powiększyles, Najdroższy mój! Miłością!”
Umiłowany spojrzał mi w oczy z czułością. I odpoczywal na moim sercu. Wyglądalo, że jest Mu na nim bardzo dobrze…
„Jeszcze trochę poleze i serce wróci do Ciebie, Maleńka!”
„A… czy nie wygodnie Ci na nim, Najdroższy?!”
„Baaaaardzo wygodnie, Maleńka!” – wyszeptal Najdroższy promieniejąc szczęściem.
„To jeśli chcesz, niech moje serce tu zostanie. Jak tylko będziesz zmęczony, będziesz miał gdzie odpocząć!”
„A Ty, Maleńka zostaniesz bez serca?” – spytal Najdroższy uśmiechając się do mnie cudnie.
„Dla Ciebie mogę zostać i bez serca!” – zaśmiałam się głośno.
Umiłowany promienial cały uśmiechem. I ja uśmiechałam się do Niego radośnie, od ucha do ucha! Tańczyliśmy bardzo. SERCE przy sercu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: