LILIA UMIŁOWANEGO

Byłam w wielkiej Swiatłości. W Umiłowanym moim byłam. W JEGO Ramionach, otulona Miłością, tańczyłam. Najdroższy patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem promienial cały bliskością i uśmiechem. Wpatrywalam się w Niego z miłością i uwielbieniem. Gładzilam Jego policzek i szeptałam z czułością:
„Mój Przecudny… mój Najdroższy…” – uśmiechałam się do Niego radośnie.
Najdroższy mój patrzył mi w oczy…. Miłość sama…
„Moja Śliczna… Piękna Moja… Lilio Moja!”
„‚Lilio’?!’ Nikt jeszcze tak pięknie mnie nie nazwał…” – pomyślałam w głębi serca. Najdroższy patrzył właśnie w głąb serca. Jego spojrzenie przenikalo mnie na wskroś. Patrzyłam Mu w oczy. I zobaczylam w nich lilie, która wyrosła w moim sercu, a którą jakiś czas temu oglądaliśmy z Umiłowanym. Widziałam przed sobą te lilie… Patrzyłam poruszona… „To TY jesteś tą lilia! ‚ – dźwięczało echo w Światłości.
Zdumienie!!! I olśnienie!!! Aż zmrużyłam oczy i otworzyłam usta ze zdumienia! Jakby mnie poraziło!!!
” Jak to wszystko się ze sobą zlewa, łączy… Jak to się układa… Najdroższy mój!!!”
Umiłowany promienial cały Miłością i szczęściem wielkim. Patrzyłam w Niego oczarowana…
„Chcę… pragnę być Twoją lilia… Najdroższy mój!!! Bardzo pragnę…”
Umiłowany uśmiechnął się do mnie z czułością nie do opisania słowami.
„Jesteś nią, Maleńka. Jesteś Moją Lilia. Piękną i czystą. I odważna. Bo trzeba odwagi, żeby oddać Mi wszystko, żeby przyjąć Moją wolę, żeby otworzyć się na nieznane, na niewiadome. Żeby powiedzieć Mi
” tak”.
Patrzyłam w Najdroższego poruszona i wzruszona i rozpromieniona cała. Brakowało mi słów… Ale chyba słowa nie były potrzebne… Serce tańczylo dla Umiłowanego mojego! Tańczyło w wielkiej radości i uwielbieniu.
A Najdroższy szeptal wpatrzony we mnie:
„Tańczysz i trudzisz się rozprzestrzeniajac Moje Królestwo, zabiegasz o jego chwałę. Moje Królestwo jest Twoim Królestwem. Jego bramy są otwarte i ozdobione na powitanie Mojej Lilii!”
Patrzyłam w Najdroższego mojego. A wszystko we mnie, cała ja, rwało się do Niego… Serce, dusza i ciało pragnęło tylko Jego. Tylko Jego!!!
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Promienial cały Miłością!!!
” Moja Lilio! Moja Lilio… „- szeptal z tkliwością.
„Uszczęśliwiasz mnie bardzo, Najdroższy mój!!! Uszczęśliwiasz mnie bardzo…. Ponad miarę!!!!”
Umiłowany otulal mnie Sobą,… Tańczylismy bardzo. W Miłości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *