KWITNĄCE SERCE

Tańcząca bardzo, ze zbolałym, zranionym, krwawiącym sercem, rzuciłam się na szyję Najdroższego mojego. Rzuciłam się Najdroższemu na szyję i wtulilam się w Niego całkowicie. Umiłowany obejmował mnie z Miłością i tkliwością. I tulił mnie do Siebie mocno, mocno. Przytulał i otulał mnie Sobą. Milczeliśmy. Ja nic nie mówiłam, On o nic nie pytał. Wiedziałam że wie o wszystkim. Nie potrzeba było słów. Tylko przytulenia. Wtulona w Umiłowanego mojego, tańczyłam, tzn ofiarowywalam Mu moje obolałe i zranione serce. Ofiarowywalam Mu, Maleńkiemu swoje cierpienie. Słyszałam bicie Jego SERCA… Nagle znalazłam się w jasności swietlistej. Przed sobą ujrzalam wielką białą Hostie. Ukleklam przed Nią z uwielbieniem. Hostia zbliżała się do mnie…
„Wyciągnij swe dłonie, Maleńka Moja!” – odezwał się głos z Hostii.
Wyciągnęłam, drżały mi… A Hostia w nich spoczęła, spoczęła w moich dłoniach… I w jednej chwili zmieniła się w żywe, bijące SERCE. SERCE zranione… i krwawiące…
„Moje SERCE cierpi z Twoim, Maleńka!”
Pochyliłam się i ze czcią ucalowalam cierpiące SERCE… Potem przytuliłam JE do siebie z czułością. SERCE weszło we mnie, znikło we mnie…
Ja nadal obejmowałam Najdroższego za szyję i tulilam się do Niego. Najdroższy mój wziął mnie na ręce i objął ramionami jak matka obejmuje swoje dziecko. Pochylal się nade mną i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości.
„Wiem, że cierpisz bardzo, Moja Lilio Umiłowana. Ale co zrobisz z tym bólem serca, co zrobisz z cierpieniem?”
„Jak to co? – zdziwiłam się że w ogóle pyta – Oddaję je Tobie, Najdroższy mój!”
„Jesteś pewna?”
„Tak!”
Rozmowa ta odbyła się bez słów. Rozmowa SERCA z sercem. Maleńki patrzył mi w oczy głęboko. I ja patrzyłam w oczy Maleńkiemu mojemu. I zobaczylam w nich serce całe w kwiatach! Stokrotkach i liliach… Całe ukwiecone serce!
„Twe serce zakwitło dla Mnie Moja Umiłowana, Twe serce kwitnie!”
I choć serce wciąż mnie bolalo, na mojej twarzy pojawił się uśmiech!! Jasny i promienny… Umiłowany uśmiechał się do mnie cudnie. I ja uśmiechałam się do Niego. Trwalismy w sobie nawzajem. ON we mnie, a ja w Nim. SERCE przy sercu!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: