ORZEŹWIA

W Najdroższym moim, w Umiłowanym moim byłam. W JEGO Ramionach, objęciach cała tańczyłam! Maleńki mój pochylal się nade mną z czułością i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem. Promienial Miłością i bliskością. Patrzyłam w Najdroższego z uwielbieniem i zachwytem! Wiedziałam że cierpi ogromnie i On wiedział, że i ja cierpię. Nie rozmawialiśmy jednak o cierpieniu. W ogóle dzisiaj niewiele rozmawialiśmy. Najdroższy patrzył we mnie, a ja w Niego patrzyłam. I choć noc była ciemna, ja czułam się jak w letni, rześki poranek. Ciepły i słoneczny. Najdroższy patrzył we mnie… Widziałam płomień w Jego oczach.
„Kocham Ciebie, Moja Lilio!” – szeptal rozpromieniony cały.
Ja leżałam w Jego ramionach i uśmiechałam się do Niego szczęśliwa bardzo.
„Mój Przecudny! Mój Jedyny!”
Był orzeźwieniem dla mnie. Dla mojej duszy był orzeźwieniem. Dniami pracowałam, tzn starałam się pracować dla Najdroższego mojego a nocami trwałam w Nim. Wpatrywalam się w Niego, w Maleńkiego mojego, uwielbialam Go, grzalam się w Jego blasku, jasności. Byłam w Nim. A ON zanurzal mnie w Sobie, bardziej i bardziej… Moim jedynym pragnieniem było bycie z Nim, z Maleńkim moim. I On spełnia to pragnienie. Jestem w Nim, w objęciach Jego, w ramionach Jego jestem. Zawsze. Dotykam Jego policzka i głaskam go z czułością. Jestem w Umiłowanym, w Maleńkim moim jestem. On orzeźwia moją duszę jest odpocznieniem i ukojeniem moim. A cierpienie dla NIEGO jest dla mnie zaszczytem i radością wielką!!! Pragnę, żeby moje życie było hymnem miłości ku Jego chwale!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *