NIE DO ZDOBYCIA

Leżałam na SERCU Najdroższym. Tańcząca bardzo leżałam. Otulona Miłością. Umiłowany mój był ze mną, był przy mnie czuły i kochający. Pochylal się nade mną i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem.
„Cierpisz bardzo, Maleńka Moja…”
Nie odpowiedziałam. Nie miałam siły. Najdroższy mój wiedział, że tak.
Nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Jak Oblubieniec całuje Swą oblubienice… Potem zaczął całować moje obolałe i zmęczone ciało. Pocałunek przy pocałunku. Pocałunek przy pocałunku…
Nagle znalazłam się w czymś ciemnym, ale ciepłym i przyjaznym. Nade mną widziałam jakieś stwory o wykrzywionych twarzach. Stały nade mną i wrzeszczały, mamrocząc niezrozumiale:
„Zniszczmy ją!!! Zabijmy!!! Nie będzie nam więcej przeszkadzać!!! Psuje nam całą robotę!!!”
I zaczęły we mnie walić, kłuć czymś ostrym, okładać mnie pięściami. Ale… nic nie były mi w stanie zrobić! Między nimi a mną był jakby niewidzialny mur nie do zdobycia. Jakby szyba pancerna. Stwory biły w nią, ale ona ani drgnęła.
” Najdroższy, zameczek Twój jest rzeczywiście nie do zdobycia! Ty go zdobyłeś. I jest tylko Twój!!!” – pomyślałam.
Zamknęłam oczy, żeby nie patrzeć na te stwory. Po chwili ucichło. Otworzyłam oczy i zobaczyłam że znowu leżę na SERCU Maleńkiego mojego, a On obsypuje mnie pocałunkami.
” Najdroższy mój… „-szepnęłam z trudem.
” Tak, Lilio Moja? – Umiłowany natychmiast zbliżył twarz do mojej twarzy i patrzył mi w oczy z zachwytem i czułością wielką. Objęłam Go za szyję i przytuliłam do siebie. I On mnie objął i przytulił mocno. Przytulał…. Tańczylismy!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: