WIĘKSZY

Leżałam na ołtarzu Krzyża. W wielkiej Światłości, bardzo jasnej, ciepłej i bardzo przyjaznej. Najdroższy mój był ze mną. Był przy mnie czuły i kochający. Pochylal się nade mną i patrzył we Swym Spojrzeniem Miłości i bliskości. Patrzyłam w Najdroższego tańcząca bardzo.
„Co chwilę upadam, Najdroższy…” – szepnęłam wpatrzona w Maleńkiego mojego.
„Upadki też są po coś, Maleńka Moja!”
Umiłowany gładzil delikatnie dłonią moje włosy i policzek.
„Słaba jestem…”
„Więc oprzyj się na Mnie jeszcze bardziej. Podtrzymam Cię, Maleńka!”
„Pragnę!”
Patrzyłam w oczy Umiłowanemu mojemu. I dodałam po chwili:
„Kiedy od razu, bez wahania oddaję Ci mój upadek, wtedy mam poczucie, że Twój zameczek jest niezdobyty.”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie. A ja mówiłam dalej:
„Ale kiedy zatrzymuje się na swojej słabości, upadku. Kiedy zaczynam go roztrząsać, rozważać wtedy pojawia się w sercu poczucie winy i przekonanie, że Ciebie zawiodłam.”
„To nie pochodzi ode Mnie, Maleństwo Moje!” – wyszeptal Najdroższy z mocą i ogniem w oczach.
„Wiem, Najdroższy mój! I mimo że upadam, moje serce należy do Ciebie i pragnie tylko Ciebie Najdroższy mój!!!”
„Wiem, Maleńka! I wiem że teraz Twe serce Ciebie oskarża.”
Kiwnęłam głową ze smutkiem.
„Tak!”
„Więc wiedz że JA jestem większy od Twego serca!”
I Umiłowany rozpromienil się nade mną ogromnie!
„Dziękuję Najdroższy mój! Dziękuję!!!”
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal. Pocałowal jak Oblubieniec całuje Swą oblubienice. Słodko… Tańczylam bardzo dla NIEGO, dla Umiłowanego mojego z miłością i uwielbieniem. A ON obsypywal pocałunkami moje biedne serce… Moje serce płonelo w Miłości Najdroższego. A ja znów byłam niemowlęciem w JEGO Ramionach!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: