WOKÓŁ SERCA I DLA SERCA

Byliśmy w wielkiej Swiatłości. Ciepłej i bardzo przyjaznej. Najdroższy mój i ja. Leżałam na ołtarzu Krzyża, tańcząca bardzo, bardzo intensywnie leżałam. Najdroższy mój był ze mną. Był przy mnie. Czuwał przy mnie… Miłość sama! Pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem. Promienial cały bliskością i współczuciem. Patrzył mi w oczy głęboko. Tańczyłam bardzo. I nie miałam siły żeby rozmawiać z Umiłowanym moim. On nakarmil mnie Swoim Ciałem i wyszeptał:
„Wiem jak cierpisz, Maleńka Moja. I widzę jak pięknie tańczysz!”
Nie odpowiedziałam. Nie miałam siły… Pomyślałam że tańczę wokół SERCA Najdroższego.
,”Tak, Maleńka! Wokół SERCA I dla SERCA!”-wyszeptal z mocą Umiłowany, który znał moje myśli.
Uśmiechnęłam się do Niego z trudem. Najdroższy patrzył mi w oczy długo. A potem zaczął całować miejsce w moim ciele, które bolało mnie bardzo, bardzo mocno, coraz mocniej. Całowal i całowal. Z czułością i delikatnością, z ogniem całowal! W końcu położył Swą głowę na tym miejscu,…
„Twoje serce jest Mi odpocznieniem, a taniec Twój jest Mi wytchnieniem, Moja Lilio!”
Tańczylam. Wciąż tańczę dla Maleńkiego mojego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *