PRAGNIENIE I DECYZJI

Byłam w ramionach Najdroższego. Cierpiący był bardzo! Cały w ramach i krwi… A mimo to obejmował mnie z czułością, trzymał w ramionach i tulił do SERCA Swego. Pochylal się nade mną i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Pełnym Miłości i łagodności. Uśmiechał się nawet… Ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem i zachwytem. I ze współczuciem patrzyłam… Bo cierpial niezmiernie mój Umiłowany…
„Patrzysz we Mnie z taką miłością, Maleńka Moja!”
„Pewnie wielu tak w Ciebie patrzy, Najdroższy mój! I nic w tym dziwnego!”
Umiłowany uśmiechnął się jednak smutno.
„Jakże się mylisz, Maleńka! Niewiele dusz tak we Mnie patrzy…. W wielu Ja tak bolescwy budzę lęk, strach, a nawet wstręt i obrzydzenie… Drwią ze Mnie jak kiedyś…”
Patrzył we mnie taki smutny… Cierpiący jeszcze bardziej.
Bezradna wobec tak ogromnego cierpienia Maleńkiego mojego, nie wiedziałam co robić… Objęłam Maleńkiego za szyję, zbliżyłam twarz do Jego twarzy. Ucalowalam opuchniety policzek Umiłowanego,
” Kocham Ciebie!” – wyszeptalam patrząc w JEGO oczy głęboko.
„I chcesz Mnie Takiego?”
„Mówiłam już, ale powtórzę ile razy zechcesz, Umiłowany! Chcę Ciebie Takiego! Pragnę Cię TAKIEGO!!! I chcę być podobną do Ciebie!!!”
„Jesteś podobna. Przebaczylas! Bycie podobnym do Mnie to nie tylko cierpienie ze Mną. Ale miłość i wybaczenie. A Ty Maleńka Moja wybaczylas!”
„Tak. I podjęłam decyzję, że nie będę trzymać żalu czy złości w sobie. Tylko wybaczać. I gdy tylko podjęłam te decyzję, uciekły ode mnie wszystkie źle myśli i pokusy!”
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i dalej tulil do SERCA. Tańczylismy bardzo! Umiłowany mój i ja.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: