TANIEC W SŁOŃCU!

Tańczylismy bardzo. Umiłowany mój i ja. Nad morzem kwiatów tańczyliśmy! Było cudownie!!! Zameczek na skale skrzyl w promieniach słońca. A słońce świeciło jasno i ciepło. Ale gorąco nie było, bo wiał delikatny wietrzyk. Było cudownie! Choć zmęczona i obolała bardzo byłam. Cudownie! Umiłowany pochylal się nade mną obejmował mnie i tulil do SERCA. I w tańcu prowadził. Patrzył we mnie z wielką Miłością i zachwytem. I ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem.
„W Domu też będziesz tak mnie tulil, tak patrzył we mnie i tak ze mną tańczył?” – spytalam uśmiechając się do Niego radośnie.
„Też, Maleńka Moja! Ale inaczej!”-Najdroższy uśmiechnął się do mnie cudnie.
„A jak?”
Umiłowany uśmiechnął się tajemniczo i patrzył mi w oczy głęboko. I ja patrzyłam w Jego oczy patrzyłam… Zapatrzyłam się… Nagle Umiłowany mój jakby znikł. Piszę „jakby” bo znikł ale jednocześnie byłam pewna że jest bardzo blisko. Spojrzałam w górę i zobaczyłam że… Słońce zaczęło wirowac! Kręcić się! Tańczyć! Tak, tańczyć!!! Tańczylo ze mną! A ja z Nim tańczyłam! W NIM! W JEGO świetle, jasności i blasku!!! W JEGO promieniach tańczyłam! Otulona Miłością jak nigdy i bardzo, ogromnie szczęśliwa!!! Tańczyłam w promieniach Słońca! W Umiłowanym moim tańczyłam!!! Aż opadlam z sił. Umiłowany natychmiast wziął mnie na ręce i zaniósł do komnaty zameczku. Położył mnie na ołtarzu Krzyża. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką.
„Moje Słońce…” – szepnęłam z zachwytem.
Tańczylismy bardzo. Umiłowany mój i ja. Umiłowany, Najdroższy mój! Moje Słońce. I ja Jego Lilia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *