OBLUBIENIEC I OBLUBIENICA

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Umiłowany mój był ze mną. Był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym pełnym Miłości i bliskości spojrzeniem. Dotykalam Jego policzka i głaskalam go z czułością.
„Maleńki mój… Maleńki mój! Pragnę Ciebie!!!”
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i patrzył mi w oczy głęboko. I ja patrzyłam w oczy Najdroższemu… W JEGO oczach ujrzalam Maleńkiego mojego… Tuż przed ukrzyżowaniem. Stał obnażony z szat, nagi, cały w ranach i sincach… We krwi cały! Wyśmiany odrzucony… I samotny bardzo.
„Oto Twój Oblubieniec!” – usłyszałam cichy głos Maleńkiego mojego.
„Pragnę mojego Oblubieńca!” – szepnęłam wpatrzona w Maleńkiego mojego.
„Oblubienica musi być podobną do swego Oblubieńca!”
„Oblubienica pragnie być podobną do swego Oblubieńca!”-wyszeptalam.
I natychmiast znalazłam się przy Maleńkim moim. Patrzyłam w Najdroższego… A moje serce zalała fala osamotnienia i odrzucenia. Objęłam Maleńkiego z czułością i wyszeptalam:
„Pragnę Cię, Maleńki mój! Pragnę Ciebie!”
Najdroższy otulil mnie Sobą. Ukrył mnie w ramionach i tulil do SERCA Swego. Wtulilam się w Niego całkowicie! Całą sobą, sercem i duszą i cialem. Słyszałam bicie JEGO SERCA. I tak trwalismy we wzajemnym przytuleniu, oddaniu. I Maleńki mój już nie był samotny. A raczej byliśmy samotni, odrzuceni, opuszczeni i cierpiący razem. Zjednoczeni. Maleńki mój i ja.
„Zaraz Mnie ukrzyzuja, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy.
„To i mnie z Tobą, Maleńki. Nie zostawię Ciebie!!!”
Przylgnelam do Niego jeszcze bardziej.
Lezalam na ołtarzu Krzyża. Najdroższy patrzył we mnie Swym Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Spojrzeniem z Krzyża. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i szepnął patrząc mi w oczy:
” Tyś Moja oblubienica!”
” Tyś mój Oblubieniec!” – szepnęłam wzruszona. Trwaliśmy w miłości. I tańczyliśmy bardzo.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: