DUCHOWĄ MATKĄ BYĆ

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo leżałam. Najdroższy mój, Maleńki był przy mnie. Był ze mną. Pochylal nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic.
Ja patrzyłam w Najdroższego zamyślona…
„O czym myślisz, Maleńka Moja? Co Cię gryzie?” – spytal Najdroższy mój.
„Aaaa… bo ja tylko swoje Duchowe Dzieci pouczam, mówię co mają robić, zwracam uwagę… Mówię że źle robią a sama… Wiesz, znasz mnie. I pomyślałam że nie powinnam zwracac uwagę Dzieciom. Mogą przestać do mnie przychodzić….”
„Nie przestaną – Maleńki uśmiechał się do mnie pobłażliwie – Chodzi Ci szczególnie o Twoją Córeczkę, prawda?”
Kiwnęłam głową, że tak. A Umiłowany mówił dalej:
„Ona bardzo Cię kocha, widzi, że jesteś blisko Mnie i ufa Ci. I dzieli się z Tobą swoimi problemami jak z mamą. Wiele razy jej dobrze radziłas, pomogłas. Choć często mówiłaś słowa trudne. Jesteś duchową matka, a matka gdy widzi, że jej dziecko błądzi,, nie wie co robić, albo robi źle ma obowiązek pokazać drogę, doradzić, zwrócić uwagę. Zganic i kiedy trzeba pochwalić.”
„Mam wrażenie że częściej ganie niż chwałę…”
„To chwal częściej. Jesteś dobrą duchową matką, Maleńka Moja! Kochasz swoje Dzieci i chcesz dla nich jak najlepiej!” – wyszeptal Najdroższy calujac mnie w czoło.
„Chcę bardzo żeby były szczęśliwe, a prawdziwe szczęście to TY!”
Maleńki mój nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z wielką Miłością.
„Jesteś Moim głosem, Maleńka Moja. Ja mówię przez Ciebie, pamiętaj o tym!” – wyszeptał Maleńki z ogniem w oczach. Patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem. Tańczylam bardzo. Za moje Dzieci kochane.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: