NA KRZYŻU

Tańczylismy bardzo. Maleńki, Najdroższy mój i ja. Leżałam na ołtarzu Krzyża. Najdroższy mój był przy mnie. Czuwał przy mnie i tańczył ze mną. Głowę Swą położył na sercu moim. A ramionami obejmował miejsce w moim ciele, które bolało mnie bardzo, coraz bardziej. Ramionami Swymi je otulal. Tulił mnie mocno do Siebie. Ja głaskalam z tkliwoscia Jego włosy i policzek.
„Maleńki mój, Najdroższy… Jedyny! Kochany mój!”- szeptałam. Tańczylismy bardzo, zjednoczeni w cierpieniu i Miłości.. W przytuleniu.
W pewnej chwili Maleńki mój zbliżył Swą twarz do mojej twarzy. Patrzył we mnie z ogniem w oczach.
„Pragnę Cię, Maleńka Moja!”
Pragnę Cię, Maleńki mój! ”
Najdroższy patrzył we mnie… natychmiast ON i ja znaleźliśmy się w pustym jasnym kościele. Najdroższy mój zaprowadzil mnie do ławki i poprosił, żebym usiadła.
” Czekaj tu na Mnie, Maleńka”- wyszeptal kładąc dłoń na moim ramieniu. Kiwnęłam głową, że dobrze. Najdroższy spojrzał mnie z Miłością. I znikł. Usiadłam w ławce i rozejrzałam się po kościele. Był jasny i świetlisty bardzo. Moją uwagę zwrócił wielki Kamienny biały ołtarz. Był bardzo przyjazny i nieprzyjazny zarazem. Gdy się na niego patrzyło, aż raził w oczy, ale jednocześnie światło nie przeszkadzalo. Siedziałam w ławce, czekałam na Maleńkiego mojego i patrzyłam na ołtarz.
„Piękny! -szepnęłam – Tylko Ofiary brakuje!”
Nie dokończyłam zdania gdy nagle nad ołtarzem pojawił się wielki Krzyż. A na nim wisiał Maleńki mój… Cierpiący był bardzo!!! Tak bardzo że myślałam że serce mi pęknie z bólu gdy na Maleńkiego patrzyłam… Wstałam szybko z ławki i uniosłam się do góry. I już byłam przy Najdroższym moim. Patrzył we mnie pełen miłości.
„Maleńki mój… mogę z Tobą???! Pragnę!!!” – wyszeptalam wpatrzona w Maleńkiego mojego.
„Pragnę Cię, Maleńka Moja!” – szepnął Umiłowany. Cierpiał niezmiernie… Objęłam Go delikatnie. Objął mnie mocno Dłonią dotykał mojej twarzy. I położył moją głowę na SERCU Swoim. A usta moje przyłożyl do SERCOWEJ Rany.
„Pij, Maleńka! Posil się! Czerp ze Mnie!”
Piłam, posilalam się, czerpałam. Tańczylismy bardzo. W Miłości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: