KOCHAM CIĘ, MÓJ MALEŃKI!

Maleńki mój obejmował mnie z czułością w ramionach i tulil do SERCA Swego. Pochylal się nade mną i patrzył we Swym Spojrzeniem z Krzyża. Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Patrzylam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem. Tańcząca bardzo patrzyłam. .
„Skończysz jak Ja, Maleńka Moja!” – szepnął Umiłowany patrząc we mnie z ogniem w oczach.
„I bardzo dobrze! Umrę, zmartwychwstane i będę żyć z Tobą wiecznie, Maleńki mój!” – szepnęłam wpatrzona w Maleńkiego mojego.
„Tak, ale wcześniej będzie jeszcze męka.”
„Wiem, mój Najdroższy. Z Tobą dam radę. A męka już jest, prawda?”
„Już, Maleńka Moja!”
„Z Tobą dam radę! I nie mówię tego, że jestem pewna siebie. Nie! Ciebie jestem pewna! Że mnie kochasz i nie pozwolisz mi Siebie opuścić! A, że mnie kochasz wiem, widzę na każdym kroku Twoją Miłość do mnie. I nawet gdybyś zaprzeczal, nie uwierzylabym. Zresztą nie możesz zaprzeczyć!”
Najdroższy uśmiechnął się do mnie promiennie.
” Nie mogę, Maleńka Moja! Kocham Ciebie!!”
” I Ja Ciebie kocham!”-szepnęłam uśmiechając się do Najdroższego. Pomyślałam o czymś. I w jednej chwili mój uśmiech zmienił się w zdumienie a potem w przerażenie i wielki smutek.
„Ja niestety zaprzeczam temu często… Mówię, że Cię kocham, a zaraz upadam.. Ranie Ciebie…”
Najdroższy patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością wielką.
„To, że upadasz nie znaczy wcale, że Mnie nie kochasz!”
Milczałam. Patrzyłam w Najdroższego z bólem i smutkiem. Najdroższy ujął moją twarz w Swe dłonie i patrzył mi w oczy głęboko.
„Posłuchaj Mnie uwaznie, Maleńka. Gdy mówisz że Mnie kochasz, nie kłamiesz, prawda?”
„No nie, nie kłamie. Szczerze mówię.”
„Właśnie! A to, że upadasz to Twoja człowiecza słaba natura. Zresztą teraz upadasz rzadziej niż wcześniej!”
„Rzadziej?”
„Tak Moja Umiłowana!”
„Jeśli tak, to dzięki Tobie, Najdroższy mój! Tylko dzięki Tobie!”
Maleńki mój ucalowal mnie z tkliwością.
„Już dobrze, Maleńka Moja! Uśmiechnij się teraz do Mnie. Ja tak uwielbiam Twój uśmiech!”
Uśmiechałam się do Maleńkiego mojego najpiękniej jak potrafilam. A ON patrzył we mnie z Miłością i zachwytem. Tańczylismy bardzo!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: