OBRAZ

Leżeliśmy na ołtarzu Krzyża. Najdroższy mój i ja. Umiłowany cierpial niezmiernie. Ogromnie. Ja też. Bardzo. Nie rozmawialiśmy jednak o cierpieniu. Tańczyliśmy. Maleńki mój obejmował mnie z Miłością i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem z Krzyża. Ja patrzyłam w Najdroższego z miłością i uwielbieniem i uśmiechałam się do Niego radośnie.
„Wiesz, mój Maleńki, maluję obraz. Ma mieć podwójne dno. Tajemniczy. Dziewczyna z lilia we włosach trzyma w dłoniach wielkie serce. Klejnot. A wokół niej jest krzew winny. Otacza ją. Otula. Krzew winny to TY jesteś, serce klejnot to Twoje SERCE. A dziewczyna…”
Najdroższy mój promienial cały uśmiechem i zachwytem.
” To Ty jesteś, Maleńka Moja. Moja Lilia! ”
” Ja….”-szepnęłam wpatrzona w Maleńkiego. Uśmiechałam się do Niego radośnie.
” To natchnienie od Ciebie, Maleńki mój, prawda?”
” Ode Mnie!”
” Przez kilka dni malowalam i nie wiedzialam co maluję! – zaśmiałam się – A jednocześnie wiedzialam że mi wychodzi!”
Najdroższy patrzył we mnie z ogniem Miłości w oczach. Tańczylismy bardzo. Opadlam z sił. Najdroższy mój wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA Swego. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i wyszeptał z czułością:
” Odpocznij, Maleńka Moja!”
„Dziękuję Ci, Najdroższy mój!”
Patrzyłam w Najdroższego mojego.
„Wiesz… serce m mocniej biję kiedy ten obraz maluję, Najdroższy mój!!!”
Najdroższy obsypywal mnie pocałunkami…!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: