PONAD SIEBIE SAMĄ!

Byłam w ramionach Najdroższego mojego. Tańczyłam bardzo intensywnie w Jego objęciach. Maleńki nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie z wielką Miłością i czułością wielką. Uwielbialam Go z całego serca. A potem tańczylismy bardzo. W milczeniu. Patrzyłam w Najdroższego z miłością i zachwytem. Rozmyślalam… Kiedy przychodzę do Umiłowanego mojego, kiedy z Nim jestem, to robię Mu miejsce. Sama się cofam. Intuicyjnie. Staram się żeby Maleńki mój miał jak najwięcej we mnie miejsca. I On to wolne miejsce natychmiast wypełnia. Sobą. Swoją miłością i Pokojem. I jest cały dla mnie. Cały!!! Maleńki mój… Kiedy jest ze mną wszystkie troski, problemy i kłopoty oddalają się, maleją, stają się mniej albo całkiem nieważne. Najdroższy jest najważniejszy! Do Niego należę! Mimo słabości i upadków. I tak sobie myślę że do Niego bardziej niż nasze „wzloty”, prowadzą nasze upadki. Nasze upadki prowadzą nas do Boga. A raczej mogą prowadzić. Moje mnie prowadzą. Wystarczy że gdy upadne, wzniose ręce i zawołam o pomoc, Maleńki mój już przy mnie jest. Podnosi, całuje i tuli do SERCA. I jest bliżej… Nasze upadki Go jakby przyciągają. Litość, Miłość, miłosierdzie. Gdybyśmy byli idealni, bezgrzeszni, aamowystarczalni, nie potrzebowaliśmy Boga. Nie pragnęlibysmy Go. Bylibyśmy na Niego zamknięci. A tak, nasze upadki i słabości przyciągają nas do Niego. Nie mówię, że upadki to coś dobrego, i że mamy upadac! Nie! Ale jeśli już upadniemy i zawołamy o pomoc, ON przyjdzie, przyleci na skrzydłach i nas podniesie. I da nam Siebie. Wiem po sobie. I wiem że pragnę Najdroższego mojego, ponad wszystkie moje słabości i upadki. Pragnę Maleńkiego mojego! Ponad moje życie! Pragnę Maleńkiego mojego! Ponad siebie samą! Pragnę Maleńkiego mojego!!!
Lezalam na SERCU Najdroższym i tak rozmyślalam. A Maleńki mój uśmiechał się do mnie promiennie. I otulał miłością.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: