OCZEKUJĘ DECYZJI!

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Tańcząca bardzo leżałam
Maleńki mój był ze mną. Był przy mnie. Klęczał, pochylajac się nade mną z Miłością i bliskością bez granic. Ujął moją dłoń i przytulił do Swego policzka. Patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Patrzyłam Mu w oczy z miłością i uwielbieniem.
„Najdroższy mój, Maleńki… dziękuję za to że mi pokazałeś Otchłań Boleści SERCA Twojego! Dziękuję Ci bardzo!!!” – szepnęłam z trudem.
„Pokazuję Ją tym, którym ufam, Maleńka Moja!”
„Więc mi ufa!” – przemknelo mi przez myśl. A Najdroższy mówił dalej:
„Pokazuję Ją tym, którym ufam. I którzy wiedzą co z tą wiedzą o Otchłani Boleści SERCA Mojego zrobić.”
„Ja chcę cierpieć z Tobą!” – szepnęłam ile sił.
„Widzisz Maleńka, u Ciebie, w Tobie od razu zrodziła się decyzja. Podjęłaś ją już wczoraj, gdy tylko zobaczyłaś Otchłań Boleści SERCA Mojego. Wiele dusz gdy ją zobaczy, użali się, ulituje nade Mną i pójdzie dalej. A Ja nie oczekuję litości, i użalania nade Mną. Oczekuję odpowiedzi, decyzji.”
„Rozumiem Cię, Maleńki mój!”
I pomyślałam że to podobnie jak ja. Nie chcę od innych ludzi litości, uzalania się nade mną. Tylko bym chciała żeby ktoś przy mnie był. Nawet nie musi nic mówić, jeśli nie wie co powiedzieć. Tylko, żeby przy mnie był. Potrzymał za rękę…
Uśmiechnęłam się do Maleńkiego, który wciąż trzymał moją dłoń i tulił do Swego policzka. I On uśmiechał się do mnie z czułością. Wziął mnie na ręce i położył na SERCU Swoim.
„Odpocznij TUTAJ, Maleństwo Moje ukochane!”
Z Rany SERCOWEJ wyszła bielutka Hostia i weszła we mnie… Najdroższy pochylal się nade mną, promienny i piękny niezmiernie szczęśliwy… A ja odpoczywalam otulona Miłością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *