WSZYSTKO!!!

Leżałam na SERCU Najdroższym. Maleńki mój pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic. Uśmiechałam się do Maleńkiego mojego radośnie.
„Zatańczymy, Maleńki mój?” – spytalam z miłością.
Najdroższy uśmiechnął się do mnie z czułością.
„Odpocznij dzisiaj, Maleńka Moja!”
„Nie jestem zmęczona. Ale dobrze, Najdroższy! Odpocznę, jeśli chcesz!” – szepnęłam z uśmiechem.
„Zrób to dla Mnie, Maleńka!” – Najdroższy wciąż się do mnie cudnie uśmiechał.
Ja spojrzałam Mu w oczy z miłością, powagą i wyszeptalam:
„Kiedy tańczę, dla Ciebie tańczę. A kiedy odpoczywam, odpoczywam dla Ciebie, mój Maleńki! Z Tobą i dla Ciebie wszystko, mój Jezu!”
Oczy Najdroższego zapłonely ogniem. Wziął mnie z czułością w objęcia. I porwał do… tańca!!! Pięknego! Zwiewnego! Szalonego MIŁOŚCIĄ tańca!!! Pięknie tańczy mój Najdroższy!!! Jak iskra! Jak wiatr! Jak płomień! I ja z Nim! Uśmiechnięta od ucha do ucha!!!
„Uszczęśliwiles mnie bardzo Maleńki mój! Bardzo!!!”
„Ty Mnie bardziej, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z ogniem Miłości i bliskości w oczach.
Tańczylismy długo. Aż w końcu Najdroższy przestal tańczyć i położył mnie znów na SERCU Swoim.
„Teraz odpocznij, Maleńka!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia.
„Tak mój Maleńki. Dla Ciebie wszystko!”
Lezalam na SERCU Maleńkiego mojego. A ON obsypywal mnie pocałunkami. Deszczem pocałunków!!!

Jeżeli tańczę, tańczę za moje Duchowe Dzieci. Jeśli odpoczywam to też za Nie. Dobro, szczęście, Niebo dla moich Dzieci to moja pierwsza, główna, najważniejsza intencja.
Dla Maleńkiego mojego i za moje Duchowe Dzieci wszystko!!!