DZIĘKUJĘ MALEŃKI MÓJ!

Leżałam na ołtarzu Krzyża. Najdroższy mój był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym cudnym spojrzeniem Miłości. Spojrzeniem z Krzyża. Tańczylismy bardzo całą noc. Leżałam więc zmęczona i obolała bardzo. Bolało mnie całe ciało, każdy mięsień, nerw, kosteczka. Najdroższy mój spojrzal mi w oczy głęboko.
„Dzielisz ze Mną Moją MĘKĘ, Maleńka Moja!” – wyszeptal Najdroższy z tkliwoscia i czułością niewyobrażalna.
„Najdroższy mój, Maleńki mój… dziękuję Ci bardzo!” – szepnęłam dotykając z czułością Jego policzka i głaskalam go z miłością i uwielbieniem.
„A nie masz Mi za złe…”
Przerwałam gwałtownie Najdroższemu!!!
„Za złe??!!! Tobie??!! Przecież to ja Cię o to prosiłam!!! A Ty, Maleńki mój wysłuchales mnie!!! Dziękuję!!!”
Najdroższy zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałowal.
„Zaraz wracam, czekaj na Mnie, Maleńka!”
Kiwnęłam głową że dobrze. I Najdroższy zniknął. Za chwilę się pojawil, bardzo dostojny i uroczysty wielce. W dłoniach trzymał Hostie i kielich.
„Posil się i napij, Śliczna Moja.”
„Tak mój Maleńki!”
Podał mi Hostie i spożylam, potem kielich i wypiłam. Najdroższy mój zanurzal mnie w Sobie, zamykal. Otulal Sobą. I cały był Miłością, cały był dla mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *