JESTEM! TY DZIAŁAJ!!!

„Wczoraj pokazales, Maleńki mój, że chcesz żebym jeszcze żyła. (Jeśli Maleńki mój zechce to niedługo o tym napiszę) . To znaczy że jestem Ci tu jeszcze potrzebna!”
„Tak, Maleńka Moja. Chcę, żebyś dokończyla zadanie, które Ci przeznaczylem!”
„Dokończyla?! Ja mam wrażenie że go jeszcze nie zaczęłam… Nawet nie wiem co to za zadanie. Nie powiedziałeś mi jeszcze.”
„Chcę żebyś dokończyla – wyszeptal Najdroższy z czułością – A zadanie? Pamiętasz jak powiedziałem że jesteś Moją matką, bo rodzisz Mnie w sercach innych ludzi? Rodzisz i uczysz kochać!”
„Rodzę?! Uczę kochać??! Jak?? Jak ja sama kochać nie umiem! Uczę się…”
„Jesteś i pozwalasz Mi działać. To wystarczy!”
„Wystarczy być i…”
„I pozwolić Mi w sobie działać!”
„Więc jestem. A Ty działaj, Maleńki mój!”
Nic z tego nie rozumialam. Kompletnie nic! Ale byłam szczęśliwa! Bardzo szczęśliwa!!! Dlaczego? Bo Najdroższy mój był bardzo szczęśliwy. Pochylal się nade mną z tkliwoscia wielką i patrzył we mnie z wielką Miłością i zachwytem. Promienial szczęściem!!! Pragnę uszczęśliwiać Maleńkiego mojego!!! Jedyne co pragnę to Go uszczęśliwiać!!! Jego szczęście jest moim szczęściem!!!
„Pomagasz MI bardzo, Maleńka Moja!”
„Pomagam? Jak, Najdroższy mój??!”
„Jesteś cała dla mnie!”