BYĆ JEDNO!

Najdroższy mój, Maleńki… był cały dla mnie… Cały był Miłością i cały dla mnie…
Lezalam tańcząca bardzo na ołtarzu Krzyża. A ON był przy mnie. Pochylal się nade mną z tkliwoscia i patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Spojrzeniem Miłości i bliskości bez granic… Patrzyłam w Najdroższego z miłością i ufnością. Z zachwytem w Maleńkiego mojego patrzyłam.
„Chcę, abyś była ze Mną jedno. Dlatego wczoraj Ciebie zraniłem. Chcę być jedno z Tobą, Maleńka Moja!”
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie…
„Nie, Maleńki mój. Nie zraniłes mnie. Tylko pokazałeś mi prawdę o mnie. Nie zraniłes…” -szepnęłam wpatrzona szepnęłam dotykając dłonią Jego policzka i głaskalam go z czułością.
„Chcę być z Tobą jedno, Moja Pięknotko!”
„Pragnę bardzo…”
„Czego pragniesz, Maleńka?”
„Być jedno z Tobą!”
„Będziesz, obiecuję, Maleńka Moja!”
Chciałam podziękować Maleńkiemu. Ale w tym momencie przeszył mnie wielki ból w miejscu w moim ciele, które bolało mnie najbardziej. Jęknelam cicho. Maleńki mój objął mnie, dotknął Swą dłonią to miejsce
„Bardzo Cię bolą…” – wyszeptal Najdroższy z wzruszeniem.
„Bardzo. Tańczę dla Ciebie, Maleńki mój” – szepnęłam z trudem.
Najdroższy nakarmił mnie Swoim Ciałem. I zaczął dotykać to bolące miejsce w moim ciele i je całował. Pocałunek przy pocałunku… Potem położył Swą głowę na tym miejscu… Pamiętacie co to za miejsce, prawda? To moje jelita…. Maleńki położył tam głowę!
„Pragnę być z Tobą jedno, Maleńka Moja!”
„Pragnę być z Tobą jedno, Maleńki mój!”
Tańczylismy bardzo. Najdroższy mój i ja. W największej bliskości…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *