NIEWYSŁOWIONA MIŁOŚĆ

Siedziałam na ławeczce w morzu kwiatów. Siedziałam, trzymałam w ramionach Najdroższego mojego. Pochylalam się nad Nim z miłością i czułością i tuliłam do serca swego. Maleńki mój promienial cały Miłością i zachwytem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. I w tej samej chwili potężna, ogromna, niewysłowiona Fala Miłości zalała me serce… Nie tylko serce! Zalała mnie całą!!! Napełnila mnie Światłościa… Fala była tak silna i wielka, że zdawało mi się, że upadne i zemdleje,.. Ale Maleńki mój natychmiast wziął mnie na ręce!!! Wziął mnie w objęcia w ramiona i przytulił do SERCA! I trzymając mnie na rękach zaczął tańczyć nad morzem kwiatów!!! Tańczył pięknie! Lekko jak wiatr!!! Szybko odzyskalam siły w ramionach Najdroższego! I byłam przekonana że i ja tule Go w moim sercu… Czułam niemal fizycznie… że tule mojego Maleńkiego… Choć to ON mnie trzymał w ramionach i tulil do SERCA Swego. Patrzył we mnie z zachwytem niewyslowionym. Spojrzalam w Maleńkiego pytająco. Rozpromienil się cały!
„Pamiętasz, Maleńka co wczoraj Mi powiedziałaś po przyjęciu Komunii Św?”
Teraz ja rozpromienilam się cała w uśmiechu!
„Oczywiście, Maleńki mój! Powiedziałam że z moje serce to Twoja kołyska. Prosiłam żebyś się w nim wygodnie ułożył, a ja będę Ciebie tulić!”
„Tulisz Mnie teraz, Maleńka Moja!”
Rozplywalam się ze szczęścia…
Najdroższy skończył tańczyć i znów usiadł na ławeczce w morzu kwiatów. Trzymał mnie w objęciach i tulil do SERCA. Usiadłam na Jego kolanach, objęłam za szyję i ucalowalam Go z czułością. I wyszeptalam Mu wprost do ucha:
„Kocham Ciebie, mój Słodki Pięknisiu!”
I znów Fala niewysłowionej Miłości zalała me serce…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: